8 maja 2022

Chcesz spotkać Boga? Spróbuj tej modlitwy

Jesteś katolikiem i nie masz doświadczenia spotkania z Bogiem? Nie tylko ty tak masz. Bardzo wielu religijnych ludzi żyjących w Kościele tęskni po cichu do doświadczenia Bożej obecności, do poczucia, że On naprawdę jest i że jest blisko człowieka. Że można z Nim rozmawiać, a nie tylko odmawiać modlitwę, i że słowa nie trafią w pustkę.  

Jednym z najprostszych sposobów, by spotkać Boga, jest modlitwa Pismem Świętym. Wśród wielu metod jest tzw. namiot spotkania. To forma modlitwy najczęściej praktykowana przez osoby należące do wspólnoty Ruchu Światło-Życie. Potrzeba do niej niewiele: kilkunastu minut, spokojnego miejsca i Pisma Świętego.

Czy namiot spotkania jest dla ciebie?

Nazwa „namiot spotkania”, która dla osób spoza Ruchu brzmi często dziwnie albo śmiesznie, wzięła się z samego Pisma Świętego. Taki właśnie namiot na polecenie Boga zbudował Mojżesz i spotykał się tam z Bogiem „twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem”. Oazowa idea modlitwy Pismem Świętym właśnie dlatego jest prosta: nie chodzi o to, by godzinami czytać historyczne i kulturowe komentarze i stawać się znawcą Biblii, ale by znaleźć kilkanaście minut na spotkanie ze Słowem Bożym i usłyszeć, co Bóg ma do powiedzenia tu i teraz, w moim życiu.

Jak w swojej konferencji o namiocie spotkania, wygłoszonej podczas rekolekcji w Krościenku, podkreśla o. Tomasz Nowak OP, można być pobożnym i ukształtować swoje życie w religijności, a jednocześnie dać się okraść ze spotkania z Bogiem, zapomnieć o tym, że to jest najważniejsze.

- Namiot spotkania zafascynował mnie, gdy pojechałem na pierwsze oazowe rekolekcje. Dowiedziałem się wtedy, że mogę czytać Biblię, że to jest dla mnie. Do tej pory wydawało mi się, że to jest taka książka, która stoi na najwyższej półce i ściąga się ją na Wigilię, żeby przeczytać fragment o narodzeniu Jezusa. Nagle okazało się, że mogę czytać – dzielił się zakonnik. – Czułem się, jakby się przede mną otworzyły jakieś wrota, jakiś, no właśnie, namiot. Nie rozumiem jeszcze, co w nim jest, o co chodzi, co mnie czeka, ale czuję się zaproszony do czegoś wspaniałego.  

Błąd, który najczęściej popełniamy na modlitwie

Jak zaznaczał dominikanin, nim zaczniemy modlitwę, bardzo często zastanawiamy się, jak to spotkanie z Bogiem ma wyglądać. Ile czasu na nie poświęcimy, gdzie usiądziemy, co będziemy czytać, jak się modlić.

- Nie wiem, czy to wynika z naszego perfekcjonizmu, czy z potrzeby kontroli sytuacji, ale jest w nas taka skłonność, by bardzo szybko po tym, jak Pana Boga w życiu spotkamy, trochę poznamy, brać wszystko w swoje ręce. A przecież to On decyduje, kiedy i jak przychodzi, nie my.

Dlatego błędem, który najczęściej popełniamy, gdy chcemy się modlić Pismem Świętym, jest zaplanowanie Panu Bogu, w jaki sposób ma w tym spotkaniu uczestniczyć. Kiedy ma przyjść, co ma nam powiedzieć. Tymczasem, jak podkreślał o. Nowak, to Bóg jest gospodarzem namiotu spotkania. To On nas zaprasza na modlitwę, do czytania Pisma Świętego, i to On decyduje, kiedy i jak na to spotkanie przyjdzie, jak ono będzie wyglądało.

Bóg też chce się z nami spotkać

- To Bóg jest pierwszy, to On chce się spotkać z nami bardziej, niż my z Nim. A że jest Bogiem, to On decyduje, w jaki sposób chce się z nami spotykać, to jest Jego decyzja, Jego wola. To nie znaczy, że nie mam się starać, żeby znaleźć miejsce i czas na spotkanie, ale to Jezus decyduje, jak chce do mnie dzisiaj przyjść. Czasami tak się koncentrujemy na rzeczach zewnętrznych, że o tym zapominamy – podkreślał dominikanin.

Jakie efekty może przynieść osobista modlitwa połączona z czytaniem Pisma Świętego? Osoby, które ją praktykują, mówią często o odczuciu bliskości Boga, o tym, że nas zna, jest świetnie zorientowany w naszym życiu. Namiot spotkania zachęca do tego, by mówić Bogu o tym, co rozumiemy albo czego nie rozumiemy w czytanym fragmencie i do słuchania tego, co On chce nam powiedzieć w konkretnym zdaniu z Pisma Świętego. Odkryciem jest też to, że z Bogiem można się pokłócić, pozwolić sobie na kompletną szczerość, a Jego to nie zniechęca do relacji z nami. Często też pojawia się doświadczenie prowadzenia, gdy Ewangelia z danego dnia czytana podczas namiotu spotkania przynosi rozwiązanie problemu, podpowiada, co zrobić, gdy nie mamy pewności, jak postąpić. Najbardziej zaskakujące jest jednak takie spotkanie, na którym dowiadujemy się od Boga, że nas… lubi, że się z nas cieszy, że jest z nas dumny, że jest Mu miło spędzać z nami czas.  

Trwa Tydzień Biblijny, w którym jesteśmy zachęcani do szukania własnego sposobu na poznawanie Pisma Świętego. Może właśnie namiot spotkania okaże się dla ciebie dobrą propozycją?

Jak zrobić namiot spotkania?

  1. Znajdź spokojne miejsce, w którym nikt przez 10-15 minut nie będzie ci przeszkadzał. To może być kaplica, własny pokój, zaciszna ławka w parku. Wybierz fragment, który będziesz czytać – najprościej jest wziąć Ewangelię, która w danym dniu jest czytana na mszy. Możesz przygotować notes i długopis, żeby zapisać myśli, które przyjdą ci do głowy podczas spotkania.

  2. Usiądź wygodnie, tak, by pozycja ciała nie przeszkadzała ci w lekturze i nie rozpraszała.

  3. Zacznij od znaku krzyża. Pomyśl o tym, że Bóg Cię zna. Jest obecny, choć Go nie widzisz, i patrzy na Ciebie z miłością. Nie spiesz się.

  4. Poproś Ducha Świętego o prowadzenie w modlitwie, o wyjaśnienie ci tego, co dla ciebie jest we fragmencie, który zamierzasz czytać.

  5. Otwórz Pismo Święte na wybranym fragmencie i przeczytaj go spokojnie kilka razy, zatrzymując się przy zdaniach lub słowach, które wydają ci się ważne. Co Bóg mówi w tym Słowie?

  6. Zastanów się, w jaki sposób to Słowo odnosi się do twojego życia. Co Bóg do ciebie mówi, używając zdań, które wydały ci się najważniejsze?

  7. Opowiedz o tym Bogu. Pomyśl o tym, że chociaż Go nie widzisz, jest bardzo blisko ciebie. Mów Mu o tym, co odkrywasz w tym fragmencie Ewangelii. Może sprawił, że chcesz Mu za coś podziękować, o coś Go poprosić, za coś Go przeprosić albo po prostu Go uwielbiać? Zrób to.

  8. Zanotuj to, co z tego spotkania z Bogiem bierzesz dla siebie na dzisiaj, jeśli masz taką potrzebę. Może to zdanie z Ewangelii, może jakaś twoja refleksja?

  9. Zakończ wasze spotkanie modlitwą „Chwała Ojcu…”.

 

Źródła: Strefa Wodza / oazapraga.pl / blachnicki.oaza.pl /  mł

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
94 0.073651075363159