29 lipca 2020

Rzecznik MZ: nośmy maseczki w sklepach; nikt nie chce mieć sklepu zamkniętego na dwa tygodnie

Pojawienie się osoby zakażonej koronawirusem w sklepie spowoduje objęcie go kwarantanną i zamknięcie na dwa tygodnie; ani klienci ani właściciele sklepów nie chcą mieć zamkniętego sklepu, więc nośmy w sklepach maseczki - przekonywał w środę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Andrusiewicz mówił podczas konferencji prasowej, że w ostatnich dniach pojawiło się kilka sklepowych ognisk koronawirusa. "W dużej części to tylko po dosłownie kilka zakażeń, ale weźmy pod uwagę, że trzy czy cztery zakażone osoby w sklepie równają się kwarantannie dla całej załogi" - zauważył.

"To takie przypomnienie też dla właścicieli tych sklepów, bo coraz trudniej nam przekonać klientów, żeby nosili maseczki, a to na właścicielach i pracownikach sklepów ciąży ten obowiązek przypominania o zakładaniu masek i dezynfekowaniu rąk" - powiedział rzecznik ministerstwa. Zwrócił uwagę, że gdyby przy wejściu do sklepów stał ktoś i przypominał o tych czynnościach, to "niepotrzebne byłyby interwencje policji i sanepidu".

Andrusiewicz dodał również, że nie zauważył, by w punktach, w których klienci są upominani o zachowanie środków bezpieczeństwa, reagowali na to negatywnie.

"W ten sposób dbamy o bezpieczeństwo pozostałych klientów i personelu" - podkreślił. I dodał, że nikt, ani klienci, ani właściciele sklepów nie chcą mieć sklepu zamkniętego na dwa tygodnie.

W środę MZ poinformowało o 512 nowych zakażeniach koronawirusem oraz o śmierci kolejnych 12 osób. Tym samym łączna liczba zdiagnozowanych przypadków wzrosła do 44 tys.416, a zgonów do 1694.

https://deon.pl/

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
83 0.031090021133423